Garaż bez pozwolenia, jak zbudować garaż szkieletowy, budowa garażu bez pozwolenia, garaż 35m2




Garaż bez pozwolenia, jak zbudować garaż szkieletowy, budowa garażu bez pozwolenia, garaż 35m2




Odsłon: 184845 | Ocena: 1972 | Czas: 6m 27s |


Szukaj




Dyskusja:


Garaż bez pozwolenia, jak zbudować garaż szkieletowy, budowa garażu bez pozwolenia, garaż 35m2 Czy taki garaż może mieć adres? Może to głupie pytanie :)
Wojtek dzieki!
garaż fajny , ale cena też duża.
Zbuduj sam dom a jak ma się sytuacja kiedy w warunkach zabudowy mam wpis: wyklucza się zabudowę towarzyszącą jak garaże i domki kempingowe. Czy nadal ten garaż/dom 35m mieści się w ramach budowy bez pozwolenia?
Teraz kazden jeden to oszust u mnie by ten garaz jechal zpowrotem
Ludzie domy buduja za 70 a tu co za 30 he
Trzeba było ściągnąć te dwie bramy, zabrać okna i powiedzieć mu a to to sobie pan załaduj
Na 123tyś wyświetleń 255 kretonów w dół. Boże widzisz i nie grzmisz . Aaaa to konkurencja i bez....wia 🤣😱😁
Niezła historia :) haha
Ja bym nie ruszyl palcem i kazal bym zaplacic za usluge rozladunku, i nie nauczyles sie chlopie przy pierwszej akcji i rozladowales jeszcze okna i bramy, i za h. Bym nie zaladowal tych innych na auto kazal bym zaplacic tyle ze za darmo mial bym okna
Jedyne 30 tys. zł hahaah Co???
Polska to stan umysłu ! 😲
Te wałki z rozładunkiem to standart dlatego najlepiej dawać zaliczkę a reszta płatna przy odbiorze jak nie chcą sami rozładować to niech biorą Dupe w troki i wypier a potem po zwrot zaliczki bo towaru nie dostarczono i wiem że to działa sami szukają ludzi do rozładunku i zazwyczaj przyjeżdża do rozładunku ktoś z magazynu i przedstawiciel też pisze o rozładunku blachy
Blachotrapez najlepsze, żaden inny producent pokryć dachowych mu nie dorówna.
czemu w środku nie pokazałeś ?
ciekawy garaż
Ten garaż większy od mojego mieszkania ;D
podziwiam twój spokój ja już tych od betonu bym posiekał na plasterki a gościa od blachy wysłałbym do rodziny po ludzi do rozładunku masakra, garaż elegancki pozdrawiam
Robie w budowlance i z firmami tak jest. Szef od jakiegoś czasu z 2 tygodniowym wyprzedzeniem materiał zamawia. I sami rozładowywuja, bo jak i pomagaliśmy to 2 godziny po budowie z rekami w kieszeniach chodziliśmy nie licząc rozłożenia sprzętu typu rusztowanie. A jak jest coś uszkodzone to zdjęcie robi i do przedstawiciela firmy dzwoni.
Jak słucham co opisujesz, to ja widzę siebie i moje perypetie z różnymi usługodawcami w mojej okolicy. Jak zamówiłem blaszak, który miał być postawiony "do 2 tygodni" i po dwóch tygodniach zadzwoniłem się grzecznie zapytać, czy nie postawili go gdzieś indziej, to mi powiedziano, że były opady. Mówił prawdę. Też potwierdziłem, że były, ale pytam - co to ma wspólnego z brakiem blaszaka na podwórku. Mówi, że to wstrzymuje wszelkie prace. Powiedział, żeby zadzwonić za tydzień... Później już nie odbierali i się blaszaka postawić nie udało.
Mi przywozili kostkę i chcieli ustawić przy ruchliwej drodze bo przyjechał dużym składem i na podwórko nie wjedzie więc ja powiedziałem że odbioru nie podpiszę bo nie będę w nocy stał i pilnował tych palet a były przypadki że nie takie rzeczy ginęły w okolicy. W końcu kierownik ekipy budowlanej podpisal, ja powiedziałem że na własną odpowiedzialność bo ja za to nie odpowiadam.